taka chwila jak ta
Przyjdzie taka chwila, gdy stwierdzisz, że wszystko się skończyło. To właśnie będzie początek. [Louis L’amour] Jeżeli ktoś żyje z tego, że zwalcza wroga, jest zainteresowany tym, aby wróg pozostał przy życiu. [Friedrich Nietzsche] Trzeba żyć naprawdę, żeby oszukać pędzący czas. Pięknie żyć, w zachwycie. Życie zdarza
Jesteś potężniejsza od ciemności, i taka jest prawda. te szare niebo jest gotowe ruszyć w twe ślady. daj się ponieść w pomieszany taniec. pokaż mi twą miłość. Dziewczyno, tak, masz to, czego trzeba. dziewczyno, tak, jesteś przepiękna. uwolnij to wszystko, te emocje z siebie.
Taka chwila jak filiżanka pysznej herbaty czy kawy, dla spokoju, radości, siły, bycia dobrym dla siebie. To zaproszenie jest dla Ciebie, jeśli chcesz: dać sobie, każdego dnia, chwilę na zatrzymanie,
chwila - definicja, synonimy, przykłady użycia. Toggle navigation. wiemy, jak cenny jest Twój czas – zajmiemy Ci tylko chwilę. Czy dasz nam szansę, abyśmy
W dzisiejszym odcinku opowiemy Wam o jednym z naszych największych patriotów, który nie bał się podskoczyć samemu carowi i jego pachołom :)
Warum Starke Frauen Oft Single Sind. Stare Dobre Małżeństwo . Opublikowano w Teksty - Stare Dobre Małżeństwo Przyda się ta chwila Stare Dobre Małżeństwo Daj nam oddechu G pełną garść F9 Na chwilę - Boże C zwolnij czas G C Niech choćby czasem G maj nam trwa F9 Tyle co stycznie C G trzy lub dwa C Czasu ci Boże D nie ubędzie e Ty wszystko możesz C jesteś wszędzie G C A nam się przyda C taka chwila D Żeby nad życiem C D się zatrzymać G C G C Daj nam miłości pełną garść Na chwilę - Boże zwolnij czas Niech nie ucieka tak jak mgła Niech się dodaje dzień do dnia Czasu ci Boże nie ubędzie Ty wszystko możesz jesteś wszędzie A nam się przyda taka chwila Żeby nad życiem się zatrzymać
Narzekacie na zimę, której w tym roku jeszcze nie było? Ja tam wolę ciepło, ale moim dzieciom fajnie byłoby pokazać śnieg i bałwana ulepić. Te nasze pory roku powoli zlewają się w jedno, bez wyraźnego rozgraniczenia. Nijaka wiosna przechodzi w mokre lato, które następnie przeistacza się w “niezłotą” jesień. Z kolei ta cichutko prześlizguje się w niewiadomą zimę, która, taka ze śniegiem i mrozem, już chyba nie nadejdzie. To smutne, bo gdy idę z psem czy dziećmi przez las, nie czuć tych cudownych różnic, które powinny rozgraniczać poszczególne miesiące ich wyjątkowością. A więc czy wiosna, czy zima, idę i rozkopuję na boki te liście w mniej lub bardziej przegniłej postaci. Przyrodo, proszę cię, wróć do normy! A przy okazji tęsknoty za słońcem i dywanem liści pod nogami, którymi raczyła nas skromnie jesień, przypomniała mi się taka historia: Idę z synami przez las. Starszy, jak to starszy, wydarł z psem do przodu, gania, krzyczy, kopie kolorowe liście. Zadaje mi pytania i sam sobie na nie odpowiada, nie dając mi możliwości pomyślenia. Młodszy, tuż obok mnie, idzie powoli za rękę, bo tak lubi. I tak idziemy i dumamy. Ja, bo już zmarzłam i chcę wracać, młodszy, bo on zawsze duma nad życiem i otaczającą nas materią. Nad naszymi głowami obsypały się kolorowe liście. Wprost zachwycające, złote, czerwone, w różnych odcieniach sypią się, aż dech w piersiach zapiera. Mały stanął, zadarł głowę i pyta: Mamo, dlaczego te liście tak spadają z nieba? Bo, drzewa się kołyszą – odpowiadam i od razu pytam – a dlaczego drzewa się kołyszą synu? Bo liście muszą opadać….? – zastanawiał się, więc pospieszyłam ze sprostowaniem Nie synuś, bo wieje wiatr, który kołysze gałązkami, po czym spadają z nich liście i lecą pod nasze nogi… Młodszy spojrzał się na mnie w niekłamanym podziwem, po czym podsumował wzdychając: JESTEŚ TAKA MĄDRA MAMO! Takie słowa łechcą lepiej niż świadomość wszystkich dyplomów zdobytych na i po studiach. Zachwyt nad “wiedzą tajemną” posiadaną przez rodzica, w oczach dziecka jest nie do podrobienia. Nic nie wywołuje takiego poczucia dumy, jak właśnie ta chwila. Bez względu na porę roku i okoliczności przyrody :) Fajny artykuł? Możesz nas pochwalić lub podzielić się nim z innymi :) Czytaj kolejny artykuł: Sport 3 stycznia 2018 Postanowienia noworoczne. Jak zacząć aktywnie spędzać czas z dzieckiem? Znana blogerka radzi Początek roku to czas noworocznych postanowień, które zazwyczaj dotyczą aktywności fizycznej i zdrowego trybu życia. O wyznaczaniu rodzinnych planów na nowy rok i o tym czy dzieci mogą mieć własne cele rozmawiamy z Aleksandrą „SportsMamą” Rożnowską, blogerką i autorką programów treningowych dla mam, która wspiera akcję „Rusz się z Kubusiem!”. Dlaczego co roku chcemy zmieniać nasze życie właśnie na początku stycznia? – Nowy Rok to nowe otwarcie i wiara, że tym razem się uda. Często postanawiamy coś zmienić „od poniedziałku”, bo nowy tydzień to nowe możliwości. Początek roku pozwala nam snuć jeszcze bardziej ambitne plany. Chcemy zapełniać czystą kartę z nadzieją, że będzie lepiej. Według badań aż 92% postanowień nie zostaje zrealizowanych. Dlaczego? – Marzymy o zmianach, a powinniśmy je planować. Zamiast o nich opowiadać, wyznaczmy sobie drogę do realizacji celu. Jeśli chcemy zadbać o formę, ustalmy dwa dni w tygodniu, w których będziemy trenować. Zapiszmy się na siłownię, zacznijmy czytać o zdrowym odżywaniu. Dobry plan to podstawa. Mamy już plan. Jak wytrwać w jego realizacji? – Początkującym często wydaje się, że zbudują formę w dwa tygodnie, a po tak krótkim czasie trudno o zauważalne efekty. Jeśli zmian nie widać, a realizacja planu wymaga dużo wysiłku, to po dwóch tygodniach rezygnujemy. Najlepszym receptą na wytrwanie są cierpliwość i myślenie długofalowe. Czy dzieci też mogą mieć swoje postanowienia? Jeśli tak, to jakie będą odpowiednie dla kilkulatka? – Oczywiście, że mogą! Mój 4-letni syn co prawda nie ma jeszcze zbyt wielu postanowień, ale ja mam plany w stosunku do niego. Ale już dzieci w wieku 5-7 lat często interesują się sportem czy muzyką i mogą mieć własne cele z nimi związane. Na przykład, żeby nauczyć się pływać czy grać na gitarze. Jaka powinna być tutaj rola rodzica? – Rodzic powinien słuchać i ukierunkowywać. Obserwować czym maluch się interesuje i pchać go w tę stronę. Tymek uwielbia odgrywać różne scenki, więc planuję go zapisać na warsztaty teatralne. Czy coś z tego wyjdzie? Pewności nie mam, ale warto próbować. Być może dobrym pomysłem będą wspólne, rodzinne postanowienia o zwiększeniu obecności aktywności fizycznej w naszym życiu? – To świetny pomysł. Niech to będą aktywności, które jednoczą rodzinę. My już zaczęliśmy i chodzimy na basen. Tymek ma swojego trenera, a na torze obok pływam ja. Syn widzi, że mama też jest aktywna, więc uczy się, że jest to w życiu ważne i w ten sposób kształtujemy pozytywne nawyki. Co zrobić, by maluch postrzegał dodatkową aktywność jako zabawę, a nie obowiązek? – Porzućmy ambicję, by dziecko wszystko robiło perfekcyjnie. Bądźmy cierpliwi zwłaszcza wtedy, gdy maluchowi coś nie wychodzi. Podbudujmy syna czy córkę własnym przykładem, że sami też kiedyś czegoś nie potrafiliśmy, a jednak się nauczyliśmy. Wspólnie idźmy do przodu małymi kroczkami. Wydaje się, że zimowa aura nie sprzyja w realizacji postanowienia o większej aktywności fizycznej. – Niekoniecznie. Warto wychodzić na dwór, bo to hartuje organizm dziecka. Zima to przede wszystkim narty, sanki i łyżwy, ale również lepienie bałwana i inne zabawy na śniegu, ale nie zapominajmy też o najprostszych spacerach. Dużo można też zrobić w domu. Spędzając czas z dzieckiem warto wymyślać takie zabawy, które są angażujące ruchowo. Dzięki wspólnym ćwiczeniom dzieci mogą nauczyć się konsekwencji i dyscypliny? – Oczywiście. Nie na darmo mówi się, że dziecko jest kopią rodziców. Jeśli maluch widzi, że regularnie ćwiczymy i realizujemy swoje postanowienia, to sam też taki będzie. A jeśli tylko powtarzamy, że nam się nie chce, to nasze zachowanie też zostanie uznane za normę i skopiowane. Widzę po sobie, że dzięki rodzicom nauczyłam się wytrwałości. Dziś dziękuję im, że motywowali mnie do różnych sportów. Przez cały rok wspierała Pani akcję „Rusz się z Kubusiem!”, razem z marką Kubuś promując aktywność fizyczną wśród dzieci i edukując na tym polu rodziców. Jaki jest Pani sposób na ruch zimą? – Uwielbiam góry i jazdę na snowboardzie, której Tymek zaczął się uczyć w zeszłym roku. Teraz czekamy na śnieg i od razu pędzimy na stok. Mój syn uwielbia biegać, ale jest na takim etapie, że podoba mu się wszystko, w co wspólnie się angażujemy. Nawet zwykła zabawa w „żabki”, kiedy po prostu razem skaczemy, jest dla niego atrakcją. 4-latek cieszy się, że mama i tata są obecni i bawią się razem z nim. Dzięki temu umacniamy własne relacje i pokazujemy, że ruch to doskonała zabawa. A co na kolejnych 12 miesięcy postanowiliście sobie Pani z Tymkiem? – Sport jest już u nas obecny, więc stawiamy dodatkowo na rozwój umysłowy. Postanowiłam zapisać Tymka na warsztaty teatralne i naukę języka obcego. Natomiast wspólnymi aktywnościami w Nowym Roku pozostaną basen, wyjazdy w góry oraz wszelkie wspólne spacery i wycieczki rowerowe. fot. Pixel Heart Fajny artykuł? Możesz nas pochwalić lub podzielić się nim z innymi :) Czytaj kolejny artykuł: To zależy tylko od Ciebie Mamy nowy rok – nowe plany, nadzieje i oczekiwania. Chyba każdy z nas – choćby w wersji minimalistycznej – zadaje sobie pytanie „Co on nam przyniesie?”. Tak sobie myślę, że na wiele rzeczy nie mamy wpływu – po prostu się zdarzą. Pewnie dlatego często wypowiadamy i słyszymy życzenia „zdrowia, zdrowia i jeszcze raz zdrowia”, zdając sobie sprawę, że będąc zdrowi z pozostałymi darami losu damy sobie jakoś radę. I o ile pewne sprawy są wypadkową wielu czynników, tak jedna kwestia jest wyłącznie naszym wyborem. Mam na myśli życzliwość – to czy jesteśmy serdeczni wobec drugiego człowieka, zależy tylko od nas. Obojętnie kim jesteś, ile masz na koncie, gdzie pracujesz i co lubisz, możesz być życzliwy. A serdeczność można okazać dobrym słowem, pomocnym gestem, szczerym uśmiechem czy rozumiejącym spojrzeniem. Czasem wystarczy więcej cierpliwości i spokoju, by pomóc komuś w nerwowej dla niego sytuacji. Odpuść, zamiast trąbić klaksonem i nerwowo wymachiwać rękami, wpuść innego kierowcę, gdy ten chce zmienić pas. W okresie przedświątecznej gorączki mój mąż został dwa razy przepuszczony w kolejce przez innych kupujących, gdyż stał do kasy z tylko dwoma produktami. Było mu tak miło z tego powodu, że jeszcze kilka godzin później z uśmiechem zdawał mi relację z tej sytuacji. Jakie to fajne, że trafił w sklepie na tak życzliwe osoby. Ostatnio byłam świadkiem, jak pewnej pani (bynajmniej nie starszej babuleńce) rozsypały się drobne i kilka osób schyliło się, by pomóc. Dałaby sobie pewnie radę sama, ale nie musiała, bo znalazła się wśród uczynnych ludzi. Mój syn nie zjadł dziś w szkole drugiego śniadania. Gdy to odkryłam, spuścił oczy i powiedział: „Mamuś, przepraszam, ale dziś nie miałem w ogóle do tego głowy. Mamy w klasie nowego kolegę i musiałem się nim zaopiekować i wszystko w szkole pokazać”. Jestem z niego dumna, podjął dobrą decyzję, bo postawił na wsparcie i życzliwość. Twój współmałżonek wrócił z pracy, podajesz mu obiad. Posłuchaj uważnie, co ma do opowiedzenia, by wiedział, że to, co mówi, jest dla Ciebie ważne, że interesujesz się, jak minął mu dzień. Albo przytul o kilka chwil dłużej niż zazwyczaj, by poczuł, że Ci zależy. No i warto się uśmiechać do ludzi – do pani w kiosku, kontrolera biletów, nauczycielki naszego dziecka, portiera i pani w banku… Warto pomagać tym, którzy są w potrzebie. Ludzie są zabiegani — żyją od chwili do chwili, od obowiązku do obowiązku. Ale daję głowę, że każdemu będzie miło, jak spotka go w ciągu dnia – nie odrobina – ale całą górą życzliwości. To po prostu bardzo miłe i co najważniejsze – nie jest wynikiem zrządzenia losu – zależy tylko od nas. I tego życzę każdemu z Was – wiele serdeczności od bliskich i obcych na każdy dzień 2018 roku. Fajny artykuł? Możesz nas pochwalić lub podzielić się nim z innymi :)
Chyba lubię szmaragdowy. Nawet bardzo. I takimi właśnie szmaragdowo - zielonymi (ze złotem) barwami obdarzyłam najnowszą mandalę. Nadal większy format na tapecie - 50cm x 50cm. Prędzej czy później właśnie taka jak ta chwila będzie twoją ostatnią. Póki co... żyjesz. Poczuj więc swoje serce, bijące w klatce piersiowej. Odpręż brzuch, rozluźnij szczęki. Czujesz głęboko w ciele uderzenia serca, czujesz jak jego rytm promieniuje na zewnątrz, pulsuje w twoich dłoniach,stopach i szyi. Czując bicie serca, swobodnie otwórz się, jakbyś ofiarował je światu. Ze świadomością, że uderzenia twojego serca są darem dla wszystkich, pomyśl jak przeżywasz swoje życie? Co robiłeś dzisiaj? Jakie są twoje plany na jutro? Kogo kochasz? Jak bardzo? David Deida Błękitna prawda Ten powyższy tekst, a zwłaszcza to pierwsze zdanie tak mną wstrząsnęło, że postanowiłam się nim z Wami podzielić. Uważam, że to bardzo poruszające słowa i warto czasem o nich pamiętać. ...żeby nie marnować czasu na błahostki, czy urazy... ...żeby dziękować za to, czym nas życie obdarza... ...i kochać... Dziękuję zatem za to, że do mnie zaglądacie, ze mogę się Wami Kochani dzielić swoimi mandalami, i za ślad, który tu czasem zostawiacie... I pozdrawiam cieplutko:**
FilmEine wie diese20151 godz. 32 min. {"id":"751052","linkUrl":"/film/Taka+jak+ta-2015-751052","alt":"Taka jak ta","imgUrl":" film nie ma jeszcze zarysu fabuły. {"tv":"/film/Taka+jak+ta-2015-751052/tv","cinema":"/film/Taka+jak+ta-2015-751052/showtimes/_cityName_"} {"linkA":"#unkown-link--stayAtHomePage--?ref=promo_stayAtHomeA","linkB":"#unkown-link--stayAtHomePage--?ref=promo_stayAtHomeB"} Na razie nikt nie dodał opisu do tego filmu. Możesz być pierwszy! Dodaj opis filmuFilm kręcono w Berlinie i Bremerhavenie (Niemcy). Początek lat siedemdziesiątych. Młoda sekretarka Siggi Thieme ma jedno wielkie marzenie: pragnie zostać oficerem śledczym policji. Jako jedna z pierwszych kobiet kandyduje do policji kryminalnej, rzucając tym samym wyzwanie dotychczasowym wyobrażeniom o roli mężczyzny i kobiety i zadając kłam ... więcej Oglądając film i widząc tytułową bohaterkę (aktorkę) - powracało do mnie takie powiedzenie "Niemki są brzydkie". Chyba nie było prawdziwe, a na pewno już nie jest.
taka chwila jak ta